czwartek, 4 sierpnia 2016

OLAPLEX - zabieg w całości wykonany samodzielnie...


Czym jest Olaplex - myślę, że wszyscy wiedzą. Jeśli nie, mnóstwo informacji znajdziemy w Internecie. Ja natomiast przedstawię kroki, które trzeba wykonać i efekty otrzymane na moich włosach. 
Olaplex wykorzystałam do regeneracji włosów. Nie dodawałam więc go do farby, czy rozjaśniacza. Mieszałam go z wodą. 
Zacznę od tego, że zamówiłam malutkie opakowania Olaplex, ponieważ chciałam sprawdzić, czy poradzi sobie z moimi włosami. Ku mojego zdziwieniu, taka mała pojemność produktu pokryła moje włosy, aż z nich kapało. 

Krok 1
Olaplex No 1 Bond Multiplier 5 ml zmieszałam z 30ml wody. Odmierzałam ml za pomocą strzykawki, która została mi od Nanoplexu ;) Mimo, iż producent nie zaleca wykorzystania pojemnika z atomizerem do nałożenia produktu, wiele osób tak robi, ja również. Nie wyobrażam sobie innej formy aplikacji, ponieważ mieszanka ta była bardzo rzadka - jak woda. Zapach był dla mnie mało przyjemny. Produkt wczesałam szczotką TT. Produkt trzymałam na włosach 10 minut. Zostawiając to na włosach przeszłam do kroku 2.

Krok 2
Olaplex No 2 Bond Perfector 10 ml nałożyłam na Olaplex No 1 Bond Multiplier. Olaplex No 2 konsystencją przypominał odżywkę. Zapach bardzo mi się podobał. Wszystko ponownie wczesałam TT. Producent zaleca trzymać produkt około 20 minut, ja jednak trzymałam go ponad godzinę - czytałam na blogu kilku dziewczyn, że wtedy są lepsze efekty. Jedna z nich, trzymała nawet 3 godziny. Po tym czasie zmyłam produkty letnią wodą, bez szamponu. Producent zaleca, aby umyć szamponem, natomiast tego nie zrobiłam. 

Krok 3
Na osuszone włosy ręcznikiem, nałożyłam maskę Kallos Algae. Trzymałam ją pod czepkiem około godziny. Zmyłam ją i wysuszyłam suszarką z chłodnym nawiewem. Nie nałożyłam na włosy nawet kropli olejku, czy serum. Chciałam w ten sposób zrobić zdjęcia i filmik jak najbardziej wiarygodne. 




PO ZABIEGU :








Na dzień dzisiejszy jestem bardzo zadowolona z efektów. Włosy bardzo się błyszczą i są sypkie, elastyczne, miękkie. Nie plątają się . Czuję wielką różnicę, szczególnie w dotyku. Są niestety pasma, w których czuć jeszcze zniszczenia. Mimo wszystko jestem w szoku, że taki mały produkt zdziałał tak dużo na moich popalonych rozjaśniaczem włosach. Na pewno wykonam zabieg za jakiś czas ponownie.